Znajomość języków obcych

Znajomość języków obcych...

Nie ma chyba człowieka, który by nie chciał mówić wieloma językami. Dostępność wszelkich obcojęzycznych mediów, otwiera olbrzymie okno na świat i daje możliwość zdobycia sporej porcji wiedzy. Na drodze do tego stoi tylko jedna przeszkoda – brak znajomości języków obcych. Ogólnie w powszechnym systemie edukacji dumnie figurują języki obce. Przeważnie są to dwa języki, których nauka ciągnie się przez wszystkie szkoły, od podstawówki po studia. Niestety szkolne metody nauczania, nie sprzyjają prawdziwej nauce jakiegokolwiek języka obcego. Okazuje się, że można napisać testy na szóstkę i nic nie rozumieć z danego języka. Ani z tekstu pisanego, ani ze słuchu, o konwersacji już nawet nie wspominając Dlaczego tak się dzieje? Jest to wynik stosowania błędnych metod nauczania. Edukacja szkolna traktuje języki obce jako przedmiot do zaliczenia, a nie sposób na komunikację z obcokrajowcami. Jak przyznają sami poligloci, nauka języka powinna przebiegać w sposób intuicyjny, a jej głównym celem powinno być poznanie języka obcego w celach komunikacyjnych. Wiedza o skutecznych sposobach nauki języków obcych, nie jest żadną wiedzą tajemną. Jednak metod tych nie poznamy w żadnej szkole. Podstawą nauki jest obcowanie z językiem – słuchanie muzyki w danym języku, czytanie tekstów, oglądanie filmów itp. Najwięcej wysiłku w procesie poznawania języka kosztuje tylko jedna rzecz – nauka słówek. Jednak otaczając się językiem obcym, po pewnym czasie można zauważyć, że wiele słówek i zwrotów przyswajamy sobie automatycznie. Dlatego też najlepszą metodą nauki danego języka obcego, jest wyjazd do jego macierzystego kraju i dłuższy w nim pobyt. Żadna forma edukacji nie jest w stanie zastąpić żywego obcowanie z językiem obcym. Natomiast wiedza jaką można zdobyć znając kilka języków, jest nieporównywalnie większa od tej, do jakiej mamy dostęp znając tylko język...
Istota procesu uczenia się

Istota procesu uczenia się...

Pojęcie uczenia się jest rozumiane wieloznacznie. Istnieje więc dużo definicji procesu uczenia się. W Większości definicji nazywa się uczenie się procesem lub pracą. Podkreśla się przy tym, że nie jest to proces jednorazowy a systematyczne działanie, układ czynności. Świadomie zorganizowany proces uczenia się jest planowy, angażujący osobę ucząca się i organizowany w konkretnym celu. Dzięki uczeniu się zdobywamy wiedzę i umiejętności oraz nawyki. Uczenie się to także zdobywanie doświadczeń prowadzących do trwałych zmian w zachowaniu uczącego się. Przedmiotem tak rozumianego uczenia się jest otaczająca nas rzeczywistość przyrodnicza, techniczna, społeczna, kulturowa itp. Uczenie się jest bardzo powszechne i naturalne. Uczenie się to proces przyswajania treści zależny w dużej mierze od dyspozycji psychicznych osób uczących się oraz ich sprawności poznawczej. Zatem każdej sytuacji zdobywania wiedzy towarzyszą inne techniki uczenia się. Jeśli chodzi o dyspozycje, to na uwagę zasługuje wrażliwość zmysłów, dzięki której uczniowie odbierają wrażenia z otaczającej ich rzeczywistości poprzez bezpośredni z nią kontakt. Inną funkcję spełniają spostrzeżenia, które są już bardziej złożone i dostarczają uczniom wiedzy o całościowych obrazach zjawisk. Spostrzeżenia odgrywają doniosłą rolę w procesie uczenia się małych dzieci, które jeszcze nie są zdolne do uogólnionego poznawania rzeczywistości. Ich schematy uczenia się opierają się na obserwacji, dotyku, pokazywaniu. Dużą role w procesie uczenia się odgrywa uwaga. Odnosi się ona do głównie do tzw. uwagi dowolnej, dzięki której uczniowie koncentrują się na tym, czego mają się nauczyć, odrzucając treści, które ich nie interesują. Metody uczenia się mają w tym wypadku charakter ograniczony do opanowania jedynie niewielkiego wycinka materiału. Duży wpływ na techniki uczenia się mają także zainteresowania, które decydują przede wszystkim o chęci uczenia się lub jej braku. Obok zainteresowań duże znaczenie dla właściwego przebiegu uczenia się ma motywacja. Na jej powstawanie ma duży wpływ przede wszystkim cel uczenia się....
Teoria szybkiego uczenia się

Teoria szybkiego uczenia się...

Wiele czynników wpływa na efekty uczenia się dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczenie się jest procesem złożonym. W zdobyciu nowych wiadomości szybciej mogą pomóc techniki i metody szybkiego uczenia się. Metoda szybkiego uczenia się ma swój początek w Bułgarii. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku doktor Georgi Lozanow podjął prace nad sugestią, ale dostęp do jego prac za granicą uzyskano dopiero w latach sześćdziesiątych. Pojawiły się wówczas dwa nurty, reprezentowane przez Stowarzyszenie Przyspieszonego Uczenia się i Nauczania oraz Superuczenie. Lozanow pracował według opracowanej przez siebie metody, którą określa się nazwą sugestopedia. W latach siedemdziesiątych jego seans przyspieszonego uczenia się obejmował następujące elementy: • Przygotowanie, w trakcie którego nauczyciel nawiązywał przyjazny kontakt z uczniami, by wzbudzić ich zaufanie i chęć uczenia się. • Prezentacja. W tej fazie nauczyciel odczytywał krótką historyjkę w języku, którego uczniowie się uczą. Rozpoczęcie zajęć od streszczenia historii miało za zadanie stworzenie odpowiedniego kontekstu do późniejszej jego nauki. Później nauczyciel przedstawił cały tekst, posługując się gestem, mimiką, słowem. Po zapoznaniu się z całością tekstu włączano muzykę klasyczną, która miał ułatwić koncentrację. Potem nauczyciel znowu czytał tekst w języku obcym, modulując głos stosownie do tempa muzyki. Po przerwie włączał muzykę pasywną i tekst odczytywał ponownie, ze spokojem, dodając to niego tłumaczenie. • Powtórzenie i opracowanie. Następnego dnia omawiano tekst. Powrót do tego tekstu odbywał się już w formie zabawy, piosenek i skeczy. Słuchaczy zachęcano do rozmów w językach obcych. W końcu lat siedemdziesiątych doktor W. J. Bancroft wprowadziła sugestopedię do Ameryki. Nowa Szkoła (w skrócie SALT) różniła się od klasycznej sugestopedii Lozanowa wykorzystaniem technik psychicznego odprężenia i wizualizacji, ćwiczeniami oddechowymi inspirowanymi jogą. Na początku lat osiemdziesiątych pojawiła się w Ameryce inna forma sugestopedii, zwana Superlearning. Superuczenie, bliskie praktyce SALT, jeszcze bardziej zaznaczyło wagę oddychania zsynchronizowanego.. Na podst.: Drapeau Ch.,...
Studia na polonistyce

Studia na polonistyce

Na pewno niejeden licealista choć raz zastanawiał się nad tym, jak tak naprawdę wyglądają studia polonistyczne i jakie trzeba mieć umiejętności, aby poradzić sobie na tym kierunku. Nie da się ukryć, że filologia polska przyciąga przede wszystkim prawdziwych pasjonatów, dla których czytanie książek to największa przyjemność. Jak się okazuje, studenci tego kierunku mogą pochwalić się naprawdę dużą liczbą książek czytanych w ciągu roku akademickiego. Często są to cyfry powyżej stu, szczególnie jeśli student poważnie podchodzi do nauki. Oczywiście nie oznacza to, że każda pozycja książkowa jest przeczytana od przysłowiowej deski do deski. W rzeczywistości studenci tylko pobieżnie zapoznają się z poszczególnymi lekturami, szczególnie jeśli zbliża się termin końcowych egzaminów. W takiej sytuacji liczy się czas, toteż nic dziwnego, że wielu młodych ludzi korzysta nawet ze streszczeń. Najważniejsze jest bowiem, aby chociaż orientować się w tematyce danej książki. Bardzo ważne jest chociażby zapoznanie się z typowymi motywami, które można odnaleźć w danej lekturze, oraz z podstawowym przekazem interpretacyjnym. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ listy lektur na poszczególne egzaminy naprawdę są dość rozległe i nie sposób samodzielnie przerobić wszystkich pozycji. Warto zaznaczyć, że studia polonistyczne nie ograniczają się wyłącznie do samego czytania. Dużą rolę odgrywa tutaj także pisanie, które na pewno w pewien sposób rozwija studentów. Młodzi ludzie muszą zwrócić szczególną uwagę nie tylko na treść, ale także na styl swojej pracy. Dla wielu z nich jest to na początku dość trudne zadanie, jednakże z biegiem czasu staje się ono coraz łatwiejsze. Trzeba przyznać, że niemal z roku na rok studenci filologii polskiej dostrzegają postępy w dokonywaniu własnej interpretacji dzieła literackiego oraz w pisaniu prac zaliczeniowych....
Kryzys w komunikacji interpersonalnej

Kryzys w komunikacji interpersonalnej...

Nie da się ukryć, że język jest podstawą naszej komunikacji z drugim człowiekiem, aczkolwiek również istotny jest także niewerbalny przekaz. Mimika oraz gestykulacja stają się szczególnie istotne, gdy rządzą nami emocje i chcemy coś szczególnie ważnego przekazać swojemu odbiorcy. Niestety, w dobie naszych czasów komunikacja wygląda już nieco inaczej, chociaż wciąż podstawą jest tutaj język. Coraz częściej jest to jednak język pisany, który dochodzi do odbiorcy za pomocą wirtualnej przestrzeni. Potwierdzeniem tej tezy jest coraz większa popularność komunikatorów internetowych, z których chętnie korzystają młodzi ludzie. Niestety, dla niektórych z nich to właśnie internetowa komunikacja stanowi podstawę, i właśnie na tym polega kryzys współczesnej komunikacji interpersonalnej. Ta kwestia jest szeroko omawiana także na studiach, szczególnie na studiach filologicznych, gdzie bardzo ważne jest zbadanie poszczególnych funkcji naszego języka. Niestety, wciąż nie każdy zdaje sobie sprawę z istoty tej sytuacji, przekładając wirtualną rozmowę nad jej realną alternatywę, którą możemy odbyć w cztery oczy. Warto zatem nieco dogłębniej zastanowić się nad tą kwestią, dzięki czemu na pewno sami dojdziemy do wniosku, że wirtualna forma komunikacji jest o wiele płytsza. Nie można jednak wskazywać wyłącznie samych wad tej formy porozumiewania się z drugim człowiekiem. Czasami internetowe komunikatory stają się bardzo przydatne, chociażby wtedy, gdy chcemy jak najszybciej dotrzeć do odbiorcy, który znajduje się na drugim końcu naszego kraju. Niewątpliwie pod tym kątem Internet jest niezastąpiony, z czym zgodzą się nawet jego przeciwnicy. Jak widać, każda forma komunikacji ma swoje zalety, jednakże nie można ograniczać się wyłącznie do wirtualnego kontaktu. Bezpośrednia relacja z drugim człowiekiem jest dla nas najbardziej...